Żyć zdrowo – ostatnio to takie modne. Z każdej strony zasypywani jesteśmy hasłami tj.  ZDROWE, FIT, EKOLOGICZNE, BIO. Tylko o co właściwie w tym wszystkim chodzi? Jak się zabrać do tego tematu? Czy ja żyję niezdrowo? Co mam zmienić?
W tym poście spróbuję nieco pomóc w tych pierwszych krokach na drodze do kluczowego zdrowego trybu życia. Ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, jestem blogerem. Zatem ukażę Wam spojrzenie na ten temat moimi oczami.
A więc, jak zacząć?
Powoli. Bez skoku na głęboką wodę.  Na początku trzeba się nieco rozeznać w temacie. Polecam przeczytać jakąś sensowną lekturę. Albo i kilka. W ostatnim poście napisałam, które polecam, możecie to sprawdzić TUTAJ. Nie zmieniaj diametralnie w jednej chwili swojego dotychczasowego stylu życia. Dlaczego? Bo po jakimś czasie będziesz po prostu tym znudzony, czy też zmęczony. Wszystkie informacje muszą się swobodnie poukładać w głowie. Zacznij wprowadzać małe zmiany, poniżej opiszę te wg mnie najważniejsze.

 

1. Obiecaj sobie, że każdy dzień zaczniesz od pełnego, wartościowego ŚNIADANIA.

Jest ono zdecydowanie najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Odpowiednio przygotowane zapewni energię na kilka następnych godzin. Ja właśnie od takiej zmiany zaczęłam moją przygodę w tym temacie.
Pamiętaj, by Twoje śniadanie było bombą zdrowia, najlepiej z jak największą ilością błonnika. Najlepiej spróbować jogurtu naturalnego z różnymi dodatkami oraz owsianki. Jeśli jednak nie możesz tego przełknąć, spróbuj serka wiejskiego, omleta, jajecznicy. Głównie chodzi o to, by ograniczyć rano spożywanie chleba – co nie znaczy, że musimy go wykluczyć! Sama też czasem na dzień dobry jem pieczywo, ale wtedy dorzucam sałatę,  warzywa, super zdrowe kiełki (czy wiesz, że kiełki brokułu są bardziej wartościowe niż sam brokuł?).

 

Kawa? Ok, jak najbardziej. Ale nigdy więcej nie pij jej na czczo, a po śniadaniu. Dodatkowo, jeśli masz taką możliwość, spróbuj zamienić kawę rozpuszczalną na prawdziwą – parzoną.
Moje przykładowe śniadania możesz zobaczyć w TYM poście.

 

2. W ciągu dnia pij dużo WODY.

Ja zawsze wychodząc z domu zabieram ze sobą butelkę. Nie kupuję jej codziennie, a po prostu nalewam z kranu (w Krakowie jest w pełni zdatna do picia) lub dodatkowo przefiltrowaną, w filtrze do wody rzecz jasna. Co więcej, staraj się nie pić szeroko dostępnych napojów – powszechnie nazywanych sokami, choć w rzeczywistości nimi nie są! Zerknij tylko na etykietę. Prawdziwy sok w składzie ma 100% owoców i kosztuje kilka złotych więcej, nie da się ukryć. Jeśli o mnie chodzi, najtrudniej mi się rozstać z coca-colą, ale nie piję jej na co dzień. A jeśli mam ochotę na sok – kupuję ten prawdziwy (nie musisz sam wyciskać owoców, czy iść do sklepu z ekologiczną żywnością, dobre soki znajdziesz przykładowo w Lidlu, czy Biedronce w strefie Vital Fresh).

 

UDAŁO CI SIĘ WPROWADZIĆ TE ZMIANY W SWOJE ŻYCIE? TO SUPER, JESTEŚ NA DOBREJ DRODZE, PRZEJDŹMY DALEJ!

3. Czas pomyśleć o aktywności fizycznej.

O swoich początkach pisałam TUTAJ. Nie kupuj od razu karnetu na siłownię. Spróbuj się porozciągać trochę w domu, pobiegać na zewnątrz, czy też wyjść na rower/rolki. Znajdź to, co będzie Ci sprawiało przyjemność.

 

 4. Przyjrzyjmy się etykietom na produktach spożywczych…

Co właściwie jemy? Znowu odsyłam Cię do mojego posta z książkami. Nigdzie nie znajdziesz lepszych informacji niż w książce „Zamień chemię na jedzenie”, którą tam krótko opisałam. Gorąco Cię zachęcam do przeczytania akurat tej pozycji. Jak już przez nią przebrniesz, sam zaczniesz szukać coraz to więcej i więcej informacji o zdrowym stylu życia, to bardzo wciąga 🙂 Poniżej zamieszczam zdjęcie strony z książki Beaty Pawlikowskiej „Planeta dobrych myśli”, jest to graficzne przedstawienie najbardziej popularnych substancji dodawanych do żywności.

5. Na koniec – MOTYWACJA.

Tak, motywuj się! Inspiruj się! Pomoże Ci w tym Internet, czasopisma, książki. Bądź cały czas na bieżąco. Jest to bardzo ważny punkt, bo gdy zabraknie motywacji do działania, wrócisz do starego trybu życia. Ja postaram się pomóc, dodając co jakiś czas posty w tej tematyce.
Więcej rad już Ci nie udzielę, znajdziesz je sam. Naprawdę wierzę, że Ci się uda, jeśli tylko podejmiesz pierwszy krok. Mam nadzieję, że to zrobisz i zadbasz o siebie, swoje życie.
Wiadomo, czasem zdarzy nam się powyższe punkty lekko nagiąć. Samej mi się zdarza, co czasem macie okazję zobaczyć na moim Instagramie. Ale w tym wszystkim chodzi o to, by starać się złe nawyki OGRANICZYĆ.  By te dobre jednak przeważały 🙂