W ostatnich postach nie było tematyki fashion, także dzisiaj nadrabiam. Ten dodatkowy dzień roku wykorzystuję właśnie na dodanie posta 🙂 Mam dla Was stylizację, na którą składa się tylko czerń, biel i odcienie szarości. Te ostatnie szczególnie sobie upodobałam w tym sezonie. Zauważyłam, że większość nowych rzeczy, które kupiłam na przełomie jesieni i zimy, jest właśnie w szarym kolorze. Jestem bardzo zadowolona z szala, który jest inwestycją na długie lata. Otóż, jest on wykonany 100% z wełny, przez co jest niezwykle ciepły. W swojej kolekcji mam jeszcze jeden egzemplarz z wełny, który za jakiś czas również pojawi się na blogu. Myślę, że czasem warto zainwestować kilkadziesiąt złotych więcej i nabyć coś, co posłuży nam znacznie dłużej, dzięki temu, że jest dobre gatunkowo. Oprócz szali, takim elementem w mojej szafie jest np. kurtka skórzana, którą mam od gimnazjum i w dalszym ciągu rewelacyjnie się nosi.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

koszula – Ralph Lauren, vintage
wszytko inne – H&M