Jak co roku, 4. lipca dodaję posta. To już piąty raz! Czas leci, blog ma już 5 lat! A ja 21!

4 lipiec – piękna data. Świętuje cały świat. Moimi urodzinowymi muffinkami (taak, jest ich więcej) najchętniej podzieliłabym się z każdym z Was! Tak w podzięce, że tu jesteście.

Po co mi blog?
Mam wewnętrzną potrzebę dzielenia się moimi stylizacjami, pomysłami, czy ogólnie zdjęciami z odbiorcami. A każdy komentarz i każdy lajk tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że warto to robić i daje mi motywującego kopa.
A po co Wam mój blog?
Każdy tu znajdzie coś dla siebie. W tym roku rozszerzyłam działalność do 6 głównych kategorii. Lubię pisać o wszystkim (na niektóre tematy częściej, inne rzadziej) i nie lubię się ograniczać. Wy możecie ode mnie czerpać inspiracje z różnych dziedzin.
Bardzo dużo się zmieniło w ciągu tych 5 lat blogowania. Szczerze, to teraz chyba tak naprawdę dojrzałam do bloga. Traktuję go całkowicie poważnie, bywam tu regularnie i mam wielkie plany. Gdy go zakładałam, blogosfera dopiero raczkowała. Od jakiegoś czasu dopiero widać, jakie możliwości daje posiadanie bloga. W życiu trzeba robić to, co się kocha. A ja bez bloga nie istnieję.
Jestem ogromnie wdzięczna za takich czytelników, jakich mam. Nie widuję tu żadnych hejterów. Cieszę się, że przyciągam tu wartościowych ludzi.
A kim są moi czytelnicy? 
Niektórych z Was znam osobiście, innych z blogosfery. O części z Was nic nie wiem, pokażcie się wszyscy w komentarzach pod tym postem, napiszcie coś o sobie 🙂