Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny powitał rano Kraków deszczem. W takie dni zawsze stawiam na wygodę i funkcjonalność zakładając parkę. Przede wszystkim dlatego, że ma kaptur. Dzięki temu nie muszę dodatkowo brać ze sobą parasola, jeśli za oknem nie ma ulewy. Poza tym kurtka ta jest oczywiście cieplejsza, niż lekkie płaszczyki. Co dziwne, chyba dopiero drugi raz ją pokazuję na blogu. A tak się już wysłużyła 🙂 Dzisiaj połączyłam ją z kraciastą koszulą. Jest to dłuższy model, dzięki czemu mogłam ją przewiązać. Generalnie lubię w taki sposób nosić koszule. Pozostałe części garderoby dobrałam powielając kolory z kraty, także czeka Was duża dawka burgundu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

parka – Bershka
wszystko inne – H&M