Już jakiś czas nie było nowych stylizacji, więc oto nadchodzę z postem modowym! Jako, że pogoda za oknem nie sprzyja, to tym razem zrobiliśmy sesję w domu i wydaje mi się, że całkiem nieźle wyszła. Przynajmniej byłam w stanie pokazać coś lżejszego, bo na zewnątrz bez kurtki i czapki by się nie obyło.

Dwie nowe sprawy: rozjaśnione włosy i okulary. Co do fryzury – wracam do jaśniejszego blondu, w nim zdecydowanie lepiej się czuję! Zostaję jednak przy naturalnym odroście. A co do okularów… to moi nowi towarzysze codzienności. Choć nie tak do końca nowi, bo oprawki mam już ponad 7 lat (pamiętacie z początków bloga? kiedy to minęło??) i do tej pory zakładałam je w razie potrzeby, ale nadszedł ten moment, że muszę je nosić cały czas. Powoli się przyzwyczajam, nie jest źle 😉

Dzisiejszy look natomiast z małym pazurem. Mam w szafie kilka militarnych elementów, które uwielbiam, bo same w sobie budują charakter stylizacji. W połączeniu ze spodniami z dziurami i kowbojkami w szpic, całość świetnie się uzupełnia.

koszula, botki – H&M

bluzka, spodnie – Primark

zegarek, bransoletka – Daniel Wellington

okulary – Ray Ban