Bardzo dawno nie było żadnego wpisu wnętrzarskiego, więc postanowiłam zrobić małą aktualizację. Na przestrzeni ostatnich miesięcy kupiłam kilka nowych dodatków, jednak największą zmianą są:

Drzwi

Pamiętacie, co zrobiłam z poprzednimi? Nadszedł już jednak na nie czas i mam teraz zupełnie normalne.

Na powyższym zdjęciu możecie zauważyć moją minikomodę z Ikea, dalej w tym samym wydaniu. Nowością są segregatory w biało-turkusowe trójkąty, które idealnie wpasowują się w stylistykę mojego pokoju. Kupiłam je ok. 2 tygodnie temu w Auchan.

Pościel w geometryczne wzory

Moje ostatnie zakupy w Jysk zaowocowały kilkoma nowościami. Pierwszą z nich jest piękna szara pościel, na którą w dalszym ciągu obowiązuje promocja i kosztuje 50zł! Jest w 100% bawełniana.

Ścianę nad łóżkiem niezmiennie zdobi ramka i łapacz snów.

Sztuczne roślinki

W moim pokoju od lat nie było roślin, ponieważ niespecjalnie o nie dbałam. Teraz zdecydowałam się na sztuczne 🙂 pochodzą również ze sklepu Jysk. Dwie małe w białych doniczkach i jedna w szarej, betonowej.

Podstawka na świecę

Tuż obok trzymam swoje ozdobne świeczki. Przy okazji zakupów w Ikei, kupiłam nową podstawkę – nawiązuje do innych biało-koronkowych elementów, które zaprezentuję na końcu posta.

Geometryczny świecznik

Pasuje mi idealnie do pościeli, segregatorów… wszystkich geometrycznych akcentów. Znalazłam go w Biedronce! Zawsze przeglądam ich ofertę, bo naprawdę można trafić na perełki.

Marmurkowa kosmetyczka

Parapet w moim pokoju spełnia również funkcję toaletki. Nie chcę trzymać kosmetyków na wierzchu, zawsze przechowuję je w kosmetyczkach. W końcu znalazłam idealną, która sama w sobie stanowi dekorację. Trzymam w niej tylko produkty do codziennej pielęgnacji i makijażu, więc większa nie jest mi potrzebna. Kupiłam ją w Primarku przy okazji wizyty w Berlinie. Marmurowy wzór nawiązuje dodatkowo do moich pojemników na biurku.

Pojemnik – ananas

Na pierwszym zdjęciu mogliście zauważyć rąbek mojej komody. Znajdują się na niej chyba wszystkim już znane złote szpilki. Nawiasem mówiąc, nigdy ich nie założyłam, są tylko dekoracją (UPDATE: stylizacja ze szpilkami). Do przechowywania biżuterii dołączyła nowa szkatułka (pojemnik?) w kształcie ananasa. Kupiłam go jeszcze w Irlandii w sklepie Aldi. Super sprawdza się na bransoletki.

Tablica magnetyczna

O tym „koronkowym” akcencie wcześniej wspominałam. Gdy tylko pierwszy raz zobaczyłam tę tablicę, wiedziałam, że muszę ją mieć 🙂 tak jak i poprzednia, spełnia funkcję wieszaka na naszyjniki, ale co ważniejsze – mam w końcu miejsce na moje magnesy z podróży! Wcześniej były na lodówce, jednak jeden z Barcelony się zbił [*], a z Majorki ostał się w dwóch kawałkach. Tablicę planuję przymocować do szafy, jednak póki co stoi tylko oparta.

***

Które z nowości najbardziej Wam przypadły do gustu?