autorka bloga
MARLENA GAWEŁDA
Mam 21 lat i mieszkam w Krakowie. Jestem absolwentką Szkoły Grafiki Komputerowej oraz studentką trzeciego roku Zarządzania na Akademii Górniczo-Hutniczej.
Od dzieciństwa byłam artystyczną duszą. Pięknie malowałam, miałam zdolności manualne, dlatego też chętnie brałam udział we wszystkich konkursach plastycznych w szkole. W dalszym ciągu uważam się za osobę kreatywną i twórczą, ale cechy te znacznie u mnie ewoluowały.
W późniejszym czasie uświadomiłam sobie, że artyści nie rządzą tym światem, a największą sławę zyskują zwykle po śmierci.
Będąc w gimnazjum zaczęłam zarabiać swoje pierwsze, małe pieniądze, które były dodatkiem do kieszonkowego. Handlowałam na allegro swoimi ubraniami, kierowałam się też zasadą „taniej kupię, drożej sprzedam”.
Zamiłowania artystyczne przelały się na modę – totalnie się w tej dziedzinie odnalazłam. Z uśmiechem na twarzy wspominam liceum, kiedy to taką frajdę sprawiało mi przygotowywanie stylizacji.
Zaczęły się też u mnie ujawniać inne cechy charakteru. Cieszę się, że udało mi się wtedy siebie odnaleźć i wybrać odpowiedni kierunek studiów.
Z nieśmiałej dziewczynki stałam się zaradną, przedsiębiorczą, świadomą swojej wartości osobą. Jedno się jednak nie zmieniło – zawsze byłam ambitna i dążyłam do osiągnięcia jak najlepszych efektów swoich działań.
Obecnie interesuje mnie wiele rzeczy. Moda w dalszym ciągu jest bliską mi dziedziną, ale już nie wiążę z nią całej swojej przyszłości. Myślę, że zarządzanie było moim strzałem w dziesiątkę, ale, muszę przyznać, zabrakło mi czegoś bardziej twórczego. Dlatego postanowiłam dodatkowo sprawdzić się w grafice komputerowej.
A co z blogiem? Zmieniał się wraz ze mną. Miał swoje wzloty i upadki, ale cały czas istnieje i nie wyobrażam sobie, by miało być inaczej. Piszę w takiej tematyce, która mnie interesuje, która do mnie przemawia. Wszystko co na blogu, musi być w zgodzie ze mną samą. Blog jest częścią mnie.
Aktualnie tak to wszytko wygląda, jestem w takim punkcie swojego życia. Studia mnie zmieniają, więc czas pokaże, co będzie dalej.
Może i brzmi to wszytko samolubnie, może i powinnam była napisać ten tekst w trzeciej osobie, by nie kłuł niektórych w oczy, ale… czy nie należy mieć o sobie dobrego zdania?

 

Spróbuj i Ty sam napisać o sobie parę zdań. Nie takie łatwe, co? Mówi się, że my, Polacy, mamy od małego wpajaną skromność i problemy z zachwalaniem swojej własnej osoby, ale mimo wszystko wydaje mi się, że się to zmienia i stajemy się coraz bardziej pewni siebie.