Nie miałam w planach podsumowania minionego roku, ale myślę, że jest to poniekąd potrzebne, by móc z czystym sumieniem zostawić wszystkie sprawy za sobą, zacząć nowy rozdział. Bo nowy rok daje nam szansę na nowy start, możemy doznać nowej energii i zacząć ten rok jako lepsze wersje nas samych.

Wszyscy mamy szansę na spełnienie swoich marzeń i realizację postawionych celów. Warto więc przy okazji nowego roku wypisać swoje postanowienia noworoczne i zaglądać do nich co jakiś czas.

W minionym roku tak właśnie robiłam. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że połowę udało mi się zrealizować. Postawiłam sobie za cel 10 punktów, które wcale nie były łatwe, ale nie niewykonalne.

Te, których nie udało mi się wykreślić z listy, zostają przepisane na ten rok. Z przyjemnością podejmę to wyzwanie.

Poza tym mogę dodać, że czytałam dużo książek i starałam się o codzienne dobre nastawienie oraz dawkę pozytywnych myśli.

W dalszym ciągu chodziłam na studia – kierunek Zarządzanie.

Pracę zaczęłam w połowie roku, skończyłam z jego końcem. Teraz będę mieć dużo więcej czasu na blogowanie 🙂